
Przy okazji tego posta nadmienię, że nie będzie nas do końca tygodnia, jedziemy podładować się trochę, bez komputerów, bez prądu, bez telefonu :] z namiotem, śpiworami i dobrą muzyką…

Przy okazji tego posta nadmienię, że nie będzie nas do końca tygodnia, jedziemy podładować się trochę, bez komputerów, bez prądu, bez telefonu :] z namiotem, śpiworami i dobrą muzyką…
Pierwszy w tym roku reportaż ślubny, gdzie byliśmy razem. Aneta i Radek tryskali radością i szczęściem, uśmiech praktycznie nie schodził im z twarzy. Bardzo cieszymy się, że byliśmy razem z Wami, a zdjęcia niech przemówią same za siebie :]

































tak właśnie było… deszczowo, nerwowo, motocyklowo, ślubnie. Jedno jest pewne po tylu latach i po tylu ślubach ten dzień wyglądałby teraz zupełnie inaczej! Nasze zdjęcia ślubne zrobiła nam znajoma fotografka Olimpia Jakubczak-Choma.




A teraz po latach kilku, jesteśmy… może mądrzejsi, może dojrzalsi, może piękniejsi :P lecz pewne jest tylko to, że starsi :P i z tej okazji wybraliśmy się w Skały Adrszpaskie… mimo deszczu burzowego dojechaliśmy na miejsce gdzie powitało na piękne słońce… chwilowe ale piękne :] dużo chodzenia, pięknych skał i widoków, a przede wszystkim duuuużo schodów… po których Natan skakał… gadał nieprzerwanie i się nie męczył… czego nie można powiedzieć o nas! :P





















Od dawna nie dawaliśmy zapowiedzi, od dziś zaczniemy to regularnie robić, przynajmniej mam taką nadzieję :] Natalia i Michał ślubowali sobie w sobotę. Było różowo, co widać na zdjęciach, a będą motocykle i skutery, będzie Browar Mieszczański, będzie też klimat i wspaniała zabawa. To wszystko już było i już niebawem Wy to też zobaczycie.


Pamiętacie Agatę i Marcina ? Na pewno ! :] Sesja narzeczeńska nad morzem z ich udziałem była ogromną przyjemnością…


Naturalność, Radość, Samo Piękno i Dobra Zabawa… podczas całej soboty były obecne wszędzie… !
Kościół Garnizonowy, który lubię… Art Hotel gdzie się fajnie zdjęcia robi… i Lady Stars, których się świetnie słucha, ach… i tort był wyjątkowo pyszny… rzadko jadam, ale ten… truskawki, bita śmietana, lekkość… mmmm :] Goście bawili się wybornie, „młodzi” szaleli nieprzerwanie… i nie zabrakło łez wzruszenia… dużo łez wzruszenia :] To był naprawdę świetny ślub! Czekamy jeszcze na plener… fajnie !
























… a w niedzielę była rewelacyjna pogoda :]
Reportaż ślubny z wyjątkowego dnia Oli i Oscara. Zobaczcie to co my widzieliśmy :]






















